venerdì 7 maggio 2010

Zaczynamy!!!!!!!!



NARESZCIE!!!!!


Po 6ciu miesiach poszukiwania odpowiedniego mieszkania i klotni z mooim upartym mezem.....


Po 6ciu miesiacach oczekiwania az laskawie bank zdecyduje sie pozyczyc nam pieniandze ktore potem przez 30 lat bedzimy zwracac i to ze sporymi odsetkami....


Po 3,50 miesiacach oczekiwania na zwolnienie sie mieszkania po podpisaniu aktu wlasnosci u notariusza...



Nareszcie mozemy wejsc spokojnie do naszego ,wyczekanego mieszkania!!!!!



1szego maja 2010 roku o 9tej rano syn bylej wlascicielki wreczyl nam klucze... tego samego dnia po poludniu, po tym jak sie spalilam nad morzem ucztowalismy ;)zdzwonilam rodzine meza ( z mojej jest tutaj tylko moja mama) i spotkalismy sie wszyscy w nowym mieszkanku.

i swietowalismy!

Nessun commento:

Posta un commento