sabato 8 maggio 2010

O demolce i o energii..



Niewiele zostalo z fotografowanego przezemnie tydzien temu mieszkania...


Zostaly wyburzone sciany, zamurowane drzwi, rozebrana do naga lazienka,obdarta z plytek kuchnia.....Ale to akurat mnie cieszy...teraz bedzie juz tylko coraz ladniej..


Jedna osoba na forum , na ktorym sie inspirowalam zyczyla zeby mi wystarczylo energii do konca remontu....

Mozna by pomyslec: przeciez to nie ja mam remontowac tylko murarze ale......
Jak sie kurde majstrom na rece nie patrzy to trzeba byc pewnym ze zrobia cos nie tak....

Projekt lazienki zrobilam kilka tygodni temu, pokazywalam majstrowi 10000 razy, zostawilam kpie w mieszkaniu na ktorejpisze jak byk 120cm!!!!! Mowilam robotnikom, ze murek w lazience ma byc na 1.20m i co???? I zamontowal Geberit-czyli spluczke za wysoko,w ten sposob murek bedzie 1.5 !!!


A to duzo za duzo.. a ze jest ten schodek w lazience wychodzi na to ze myjac twarz zamiast miec murek na wysokosci ramienia , bedzie on na wysokosci oczu.. zamiast zdobic bedzie szpecil... bo to kurde za wieza taka!!!!!

Do tej spluczki dodaja taka rure... oblepiona steropianem na ktorej jest wyraznie narysowane ze sie ja obcian do zadanej dlugosci...

A murarz co zrobil.. cala wpierniczyl i dlatego tak wysoko wyszlo... Najlepsze ze juz polowe murku postawili....

NO i co??? No i niedbaly robi 2 razy....

Nie mam zamiaru tego tak zostawic.Juz rozmawialam z majstrem i powiedzialam ze tak nei moze byc, ze przeciez tlumaczylam jaka ma wysokosc...

A ten zamiast zadzwonic i sie upewnic to kurcze zrobl i juz... Pewnie znowu sie mu spieszylo..Wysyla do nas 2 chlopaczkow.. znaczy jeden chlopaczek a drugi facet z Rumunii a sam wstapi na chwile i nawet sie z nim pogadac na spokojnie nie da, bo nigdy nei ma czasu..

I jeszcze narzeka ze na tym traci. no soryy!!!! Byl tam , wycenial prace , wiedzial co jest do zrobienia,. Zrobilam rysunki, projekty, opisalam, tlumaczylam...

Teraz mam gdzies.

Ma byc tak jak ja chce!!!

Najlepsze ze placimy za to grube pieniandze!!!!

A poki co to moj Fabio sie tam wiecej napracowal niz ci "fachowcy"

cholera.

Tak sie nagadalam z murarzem dzisiaj z malarzami, nawachalam miedzyczasie rozpuszczalnika.. ze mnie tak rozbolala glowa ze razem z moim misiulkiem przespalam cale popoludnie.

Dodaje zdjecie spornej lazienki....


Poki co to nie bardzo to lazienke przypomina wiec musicie mi ufac na slowo!Ale widac nowe rury.Tam bedzie wanna.

A tutaj : byla sobie ceramika sanitarna....
To tyle o lazience..

W czesci dziennej natomiast...Wspominana we wczesniejszych postach sciana -widmo-ktorej juz nie ma, zaczyna nabierac ksztaltu. Na zdjeciu ponizej widac jedno z moich wymarzonych okienek.




Na razie jest tylòko jedno.

Jak wyburzali te otwory to runelo pol sciany ahaha i z 2ch gornych okienek zrobilo sie jedno wielkie okno ahahhaa.-

Tam w tle widac chlopaczka ktory kladzie cement na przyszly aneks kuchenny.

Juz przesuneli odplyw wody pod zlewozmywakiem.

A tutaj widac sciane w okienkami od strony kuchni.Sa tez zamurowane drzwi.



W pokojach pracuja malarze.
Zdzieraja ze scian ten ochydny plastik w ksztalcie skorki pomaranczy...NIe dosc e walczymy z cellulitem na udach to jeszcze trzeba placic grube pieniandze zeby usunac do ze scian :):):):)

Tak na serio to: smaruja sciane rozpuszczalnikiem czy czyms tam.I potem szpachelka zdzieraja ten plastik..Kiedys tutaj cos takiego sie uzywalo zamiast farby zmywalnej .. no i ja teraz place konsekwencje.

Sypialnie nasza juz obdarli cala.I otynkowali 2 razy.Teraz tylko beda gladzic i na koniec juz tylko malowanie.

Usuneli juz tez plastik z korytarza i go otynkowali.

Malarz wymyslil ze mi zrobi podwieszany sufit ze wzgledu na belke ktora przechodzi przez srodek. Na dodatek na tej belce poprzednia wlascicielka miala plafoniere.Kabelki z niej wychodza. Beznadziejnie to wyglada.Ja wymyslilam ze dam tam szyne z 3ma halogenami.Ale skoro sie zaoferowal ze mi gratis sufit z plyt g-k zrobi i wstawimy halogenki... no to zyc nie umierac!!!Dal mnie to lepiej.Zawsze mi sie takie cos podobalo.. ale nie chcialam juz sie odzywac zeby mnie Fabio nie udusil.

Tutaj akurat malarz zarobil punkty.Bo w sumie ile go to kosztuje?Zaoszczedzil 30 cm od sufitu zdzierania plastiku ehehhe.No i efekt bedzie o wiele ladniejszy!

Nawet juz wiem jakie wstawie halogenki.


Choc cos takiego tez mi sie podoba.Musze w sklepie z oswietleniem w ktorym pracowalam zobaczyc je na zywo i spytac ile mnie beda kosztowaly... no i jakby cos to sie kupi na internecie:)tyle na razie.



Nessun commento:

Posta un commento