martedì 18 maggio 2010

och,ach

no wlasnie och, ach......
ogladam zdjecia, czytam blogi, podziwiam postepy....
tylko na daty tych postepopw nie zwracam uwagi...
wlasnie przegladalam blog w ktorym dokonczenie domu i zamieszkanie go zajelo rowny rok.. rok i jeden dzien..
u nas nie ma tak tragicznie...
ale jakos tak mi sie nie wydaje ze juz niedlugo bede tam mieszkac..
i nie bedzie tak zwyczajnie.....tylko tak jak sobie zaplanowalam...kolorowo, swiezo i przytulnie..
nie wiem.. jakos mi sie nie wydaje ze to prawda..
juz bym chciala widziec postepy..widziec jak sie powoli lazienka rodzi...
wprawdzie wczoraj sie troche pocieszylam bo juz te kolory mieszalismy...ale..
ale jeszcze lazienka gola stoi.. tylko murek jest i wanna i wystajace rury.. i jakiesto wszystko takie... bleee

och , ach

ten murarz wcale zaufania we mnie wzbudza..

i podczas gdy tutaj pisze to rozmawiam z facetem ze sklepu z plytkami.. ku..wa za przeproszeniem, mowia w sklepie 20 dni.... mija poltora miesiaca.. sa w drodze.....
i niewiadomo dokladnie ktorego dnia dojda.. to kurde na taczkach te plytki na piechote wioza czy co????
jak ja z pl wyjade to wiem kiedy dojade.. moge sie o pare godzin pomylic...
ale wiem kiedy autokar dojedzie..
wprawdzie latam samolotem.. ale jak mi Anka Ch. tapete , dywan i odkurzacz wysle w sobote rano to ja wiem ze w niedziele nad ranem mi tutaj dowioza!!!

a niech mi jeszcze przyjdzie cos nie tak jak trzeba..niech mi przyjdzie cos polamanego to naprawde.....

jakbym wiedziala ze tyle czasu minie to bym sonbie cholera jasna euforie zamowila z polski!!!!!
panele z polski wczesniej mi przywiezli niz te plytki...

i jak tu sie nie wkurzyc jak nikt nie respektuje ugody....
nawet powiedzialam facetowi ze zaraz mi sie odwidzi i zmieniam plytki i niech mi inne przywioza!!
bo szczerze powiem ze wcale mnie nie zachwycily te niebieskie....
myslalam ze sa inne. jasniejsze..

a byly tam probki takich szarych, eleganckich, z dekorem szarym z niebieskie kwiaty.. cudne!

ta lazienka miala byc wymarzona.. nowa cudna i wycackana..
ale nie wiem czy taka bedzie...

DANIEL!!!!!!!

O NIEEEEE. JAK MOGLAM????... chcialam napisac Danielek a napisalo mi sie Daniele....
nie cierpie jak ktos mojego Misiulka nazywa po wlosku Daniele. grrrrrrrrrrrr

Daniel cholera Daniel!!! bez E!!!!!!!

Beltanie badylkiem w wiaderku ;);) ihihihih

Wczoraj mieszalismy kolory:):)
Niezla mialam radoche, sama chcialam dorwac ten badylek drewniany i pobeltac nim w wiadrze...
Daniele malo do wiadra nie wlazl ehhehe:)
Wiem ,wiem nie powinnam go ze soba zabierac ,ale jak podjechalam do tesciowej zeby go tam podrzucic ,nikogo nie bylo..
Fabio przyjechal po jakims czasie gdy juz malarz pomalowal raz m tak na probe korytarz eby zobaczyc jak to wyjdzie i ja stwierdzilam ze troszke za bardzo wybielony ten kolor bzu...
czyli taki:



PO wlosku tosie nazywa kolor glicine.. nie umiem za bardzo tego przetlumaczyc ale to cos pomiedzy fioletem i granatowym...taki wlasnie kolor bzu.. najlepiej to chyba oddaje 1wsza fotka..
Fajnie bedzie:) Taki niespotykany kolor, nie jakies tam brzoskwinia albo zielonkawy czy lososiowy..ktorym juz prawie wymiotuje w domu mojej mamy...
i tez nie zwykly fiolet...tylko taki wlasnie bzowy:)
malarz mi taki pomysl dal i Fabiowi tez sie spodobalo wiec niech bedzie..O wszystkim ja decydowalam niech chociaz Fabioski ma satysfakcje z korytarza:) ehehehhe
troszke tylko za bialo wyszlo.. chociaz zaraz po pracy skocze tam zobaczc jak to wyglada na sucho , w swietle dziennym... no i trzeba wziac pod uwage ze bedzie 3 razy malowane..wiec kolor wyjdzie mocniejszy..
:)
aha no i sciany i sufit na takisam kolor.. do tego halogenki kwadratowe:) bedzie piknie:)
potem mieszalismy kolor do sypialni.. problem byl bo nie ma jeszcze tapety (dopiero jedzie)wiec nie wiadomo bardzo bylo do czego dopasowac ten kolor,
wiadomo ze tapeta w kwiaty polyskujace zlotem na brazowym tle..potem te kwiaty sa obrysowane takim... bezem, karmelowym.. nie wiem bardzo jaki to kolor..
ale wlasnie taki powien byc kolor na reszcie scian i suficie..
najpierw sie usmialam bo sie malarzowi wylala cala buteleczka brazowego pigmentu do wiadra z biala farba ahahha. nie mogl tak tego wymieszac bo by wyszla czekolada extra dark ehheeh
przecieta butelka wiec wybral ten pigment...
i reszte wymieszal..
piekne bylo kakao.. chcialo sie pic:) ale jednak zbyt ciemne.. i zbyt duzo czerwonego tam bylo..takze dodawalismy troche zoltego siena, troche pomaranczowego, duzo bialego... i zrobilo sie capuccino . ale bylo zbyt szarawe, a ja chce taki cieply karmel raczej.. takie toffi..
wiec jeszcze troche bialego i pomaranczowego.. no i jakis tam efekt otrzymalismy...pomazialismy po scianie ze stwierdzeniem -jutro sie zobaczy.
dzisiaj Fabio gadal z malarzem i ten mu powiedzial ze za ciemny jest ten kolor, ze po 3cim malowaniu bedzie zdecydowanie za ciemno..
bedziemy rozjasniac..
chcialam dodac jakas fotke koloru ktorego szukam ale nie znajduje nic odpowiedniego
cholera...


lunedì 17 maggio 2010

Kuchnia.


Kuchnia bedzie taka:




Na zielonej scianie chce powiesic trzy obrazki. a dokladniej zdjecia w ramkach w kolorze mebli kuchennych.
Nawet juz sobie sciagnelam z neta fotki do wydruku..
cos takiego np:



niezle co?mam troche tych zdjec i nie wiem jeszcze ktore wydrukuje,....ale idea jest taka:)

giovedì 13 maggio 2010

MOje okienka!!!!!

Okieneczka:):):)w koncu sa.juz pieknie otynkowane.. bedzie tylko gladzenie i malowanie.
Fabio z murarzem rozmawia a Misiulek-Danielek sprzata:)

Okienka sa swietne:)

mercoledì 12 maggio 2010

Lazienka.

Dodaje znaleziona z necie fotke_

to nie sa te plytki i nie ten dekor..ale sa podobne,takie prazkowane kolory tez takie.
Te plytki sa dla mnie pocieszeniem po niebieskiem Euforii z Cersanitu...Zachorowalam na nia ale bylo problemem sprowadzenie jej.
Podloga bedzie niebieska, sciany biale przelamane niebieskim paskiem..
Pod oknem jest juz wstawiona wanna(jak twierdzi Fabio do poprawienia bo krzywa) a obok niej murek :

Tutaj akurat jest kabina i obok murek z toaleta.U mnie zarab obojk wanny stoi juz taki wlasnie murek, ale jest dluzszy bo opiera sie na nim najpierw kibelek a potem bidet.
Bede miec ( a nawet juz mam-w pudelku) taki sam przycisk tylko bialy o taki:

Aha, ceramika sanitarna nie jest podwieszana tylko stoi mocno na ziemi:)
Umywalka bedzie razem z szafeczka podwieszana, bialy lakier -idealnie pasujaca do kolorow w lazience.O taki:tutaj widac z bliska umywalke i szufladyMarzyl mi sie taki mebelek w taka wlasie krysztalowa umywalka w kolorze morskiej wody...ale niestety jest drozszy i zbyt gleboki.A krysztalowa umywalka kosztuje 103 € wiecej czyli 400zl!! A pozatym widac na niej chyba kazda niewysuszona krople wody i osady z kamienia.No i bron Boze nie upuscic na nia perfumki albo czegos ciezkiego..Mozna powiedziec czesc krysztalowej umywalce.

Ale jest piekna!!!!


Mam tez juz armature czyli kraniki:):)Kupilam po naprawde okazyjnej cenie na ebay.it

KOsztuja polowe tego co zwykle kosztuje dobrej jakosci baterie wloskiej produkcji,z gwarancja 5 lat! Troche sie obawialam ze beda wygladaly dziadowsko..ale sa cudne..Juz je tutaj wklejalam:)

Czekoladowa sypialnia glamour.


Jak w temacie.
U Magdy Sz. wypatrzylam w sypialni swietna tapete i nawet ja sobie z Polski przywiozlam.Ale potem na necie zakochalam sie w sypialni czekoladowej i tapeta borodowa...odchodzi w odstawke..MOge uzyc tylko kleju.:)
Sciana za lozkiem bedzie wytapetowana:

Nie moglam si zdecydowac(i dalej do konca nie moge) na tapete:


tapeta nr1.

Tapeta nr2
Tapeta nr3
Tapeta nr4.

Jesli chodzi o 1wsza i ostatnia to podobaa mi sie ze wzgledu na drobny wzor,przypominajacy moja kremowa narzute...Wprawdzie narzuta nie jest dosmiertna w sensie ze jak bede mogla to ja zmienie,ale poki co to jest.Tymbardziej ze jest ta letnia i ta gruba podszyta welna zimowa.A i kolorem idealnie pasuje to czekoladowo-kremowej sypialni:)
Na forum wygrala tapeta nr,2
Juz nawet Ance mojej napisalam coby zamawiala,ale nie wiem czy przeczytala maila...
tapeta z rozami jest urocza,ale za droga i te roze takie "zbite"
a ta druga no.... jest polyskujaca ma fajny kwiatowy wzor idealne kolory...chmmmmmmmmm
Nie chcialabym zeby byla za ciezka,ale tez zebysmy nie dostali oczaplasu od zbyt drobnego wzorku..
kurcze ale mam dylematy.. sprawa zycia i smierci...
myslalam ze urzadzanie jest lzejsze i przyjemniejsze...
moze i jest , jak sie ma kase na architekta i dekoratora to na pewno tak...
zrobia ci w jakims super wypasionym programie,superwypasiony projekt ,ktory bedzie wygladal prawie jak zdjecie nowego mieszkania i nie ma sie problemu typu: czy to bedzie pasowac,jak to bedzie wygladac itp itd...

Co nowego.

Co nowego??

Wczoraj pojawily sie moje wymarzone okienka. Wyglada to tak:



Oczywiscie to nie jest moja sciana, to fotka sciagnieta z dzialu INSPIRACJE na leroymerlin.pl (swietny portal-wiekszosc pomyslow i inspiracji wlasnie stamtad zaczerpalam-polecam), ale okienka sa wlasnie takie, zlewej stroy sciany.Z tym , ze sciana nie laczy sie od razu z druga sciana tylka sa drzwi (prowadzace do czesci nocnej) i dopiero potem sciana
Okienka sa swietne, zobaczylam je kiedys przegladacjac kuchnie na na Inspiracjach i od razu powiedzialam: ja takie chce!!!! potem znalazlam tez kilka innych fotek z okienkami, ostatnia jest wlasnie ta,zalaczona w lepszym ujeciu na moja prosbe przez wlascicielke domu:)

U mnie nie bedzie halogenow,bo okienka sa wybite w murze a nie wyciete w plytach k-g,ale na tym akurat mi nie zalezy bo uznalam to za zbedny bajer.Zalezalo mi na oryginalnym efekcie sciany z okienkami ktora niby dzieli czesc jadalna w kuchni od salonu,ale jednak jest pol otwarta i przepuszcza swiatlo.POza okienkami jest "zrobili" tez otwarcie kuchni na salon w sensie ze wstawli tam takie profile aluminiowe i wyrownali przy belce stropowej, bo wczesniej po wyburzeniu bylo takie obdarte i odrapane i nierowne.


Wogolez tym otwarciem kuchni to kto widzial mieszkanie ,mowi ze to byl swietny pomysl.NIe zebym czekala na opinie innych,dla mnie to od zawsze bylo jasne ze chce salon w kuchnia jako jednosc i czesc nocna-pokojowa oddzielona,ale milo bylo uslyszech ze zarobilismy przestrzen i duuzo swiatla. W kuchni wprawdzie sa drzwi balkonowe,ale wuchodza na werande ktora niejest calkiem otwarta,a pozatym,jest tam ogrod pelen drzew ktore "kradna "swiatlo sloneczne ktore powinno wdzierac do kuchni od wczesnego rana.

Szkoda,ale zielen tez jest mila.:)
Na pewno bede miala duzo jasniejsza kuchnie niz teraz.Teraz jest cala oblozona bezowymi plytkami,z ciemna podloga,i wogole nigdy tam slonce nie dochodzi..tylko kilka promieni poznym popoludniem oswietlajac wszystkie odciski stop i kurz na tej wrednej podlodze.Grrrrrrr.

Z nowosci jest tez wanna,ale Fabio mowi ze krzywa i rzeczywiscie krzywo postawiona.Do poprawy.Jest tez murek w lazience przy ktorym beda staly kibelek i bidecik.Spluczka Geberit juz zabudowana.I .. zgadnijcie co.. murek jest krzywy..ahahhaha krzywy nie na gorze, krzywy z sensie ze z lewej jest gruby 12 cm a z prawej 14 cm..Murarz powiedzial ze to nic sie nie dzieje bo murek jest po to zeby dac jakas baze..potem sie bedzie klejem rownalo....Chyba z 20 kilo tego kleju zuzylo..Nie moja sprawa.

Wczoraj stwierdzilam ze w tej lazience jest malo miejsca na umywalke.Umywalka bedzie zaraz przy wejsciu po prawej stronie.jest tam 90 cm.Jak byly plytki bylo 86 cm.Wiec plytkami pewnie znowu tyle bedzie,jesli nie mniej.potem jest schodek i murek. Taka troche kliteczka.Chcemy zakupic mebel szeroki 74cm i gleboki 45cm.przycisk do swiatla jest w odleglosci 53 cm od sciany.Zreszta umywalka bedzie raczej nizej zamontowana,wiec powinno byc ok.

I jako ostatnia z nowosci, jest to ze juz obydwa pokoje ;nasza sypialnia i pokoj Misiulka pozbawione sa juz plastiku ze scian i podwojnie otynkowane.Pieknie bialo jest.Zostalo tylko gladzenie specjalna maszyna no i potem malowanie!!!To samo w przedpokoju.Plus w przedpokoju zamontowali wczoraj na suficie plyty k-g do ktorych dzisiaj dolupie 3 halogenki.:)i bedzie cudnie:)

z tymi halogenkami to mi malarz doradzil zeby zakryc sufit w przedpokoju bo jest poprzecinany belkami stropowymi i brzydko to wyglada.Do tego lampa byla na jednej w belek i wygladalo to jeszcze gorzej.MYslalam zeby tam dac luk z halogenkami,ale rozwiazanie z plytami k-g ktore wyrownaja sufit i 3ma halogenkami jest idealne:)Zawsze mi sie podobal halogenki ,a jeszcze te ktore wybralam sa takie niestandardowe:) Duzo lepsze(wedlug mnie) od zwyklych ,oklepanych okraglych .

to tyle..

Pstryczek-elektryczek.

Ciotka Antonella kiedys ,na moje twierdzenie:"wole kupic mieszkanie do remontu, to zrobie sobie wszystko tak jak chce",powiedziala: no tak, to jest fakt , ale... UZERAJ SIE POTEM Z MURARZAMI I INNYMI ROBOTNIKAMI......

chcialam pisac ten blog bo mialam niesamowita radoche z rozpoczecia w koncu tych prac remontowych..

a tu co??? tylko sie nawkurzalam..

nikomuy nie zycze takiego fachowca co robi.. jak wol.... a raczej jak mul... nie mysli co robi tylko robi..

jesli przy wejsciu do kuchni, przy drzwiach jest przycisk wlaczajacy swiatlo to ok.. ale jesli sie te drzwi zamuruje i powstanie tam jednolita sciana i do kuchni wchodzi sie przez otwarcie w salonie... to dlaczego nie przyjdzie cie mule jeden do glowy zeby ten przycisk stamtad usunac i zrobic go w miejscu gdzie bedziesie wygodnie wlaczalo swiatlo wchodzac do kuchni....

jak to wyglada?? na srodku sciany przycisk... tym bardziej ze "na" tej scianie bedzie jadalnia!! co am wlaczac swiatlo przechylajac sie przez stol??
no sorryyyyyy

pisalam juz o krzywych kontaktach w aneksie??o "schodzacej " w dol wannie??o kablach elektrycznych wbudowanych w podloge tak ,ze wystaja na 5 cm???
jak ja potem tam panele poloze
zapomnialam jeszcze o rurach do ktorych sie podlacza baterie wannowa...sa prawie przyklejone do wanny.. przeciez nie bedzie sie dalo tego zamontowac, tymbardziej ze spod bateri wychdzi waz z prysznicem!!!
co mam sie gimnastykowac potem zeby tam czyscic?? albo wanne sobie porysowac??
no naprawde szlag mnie trafia
a jeszcze bardziej mnie trafia na to ze ciagle ten majster klepka powtarza,ze traci na tym,ze to nie bylo wliczone w cene!!!!!
kiedys go rabne !

tymbardziej szlag mnie za przeproszeniem trafia,ze poswiecilam tygodnie.. jakiie tygodnie: miesiace! na projektowanie,na rysunki,na poszukiwania w necie, zrobilam na papierze milimetrowym projekty!!!

w sklepie w plytkami sie ptali kto mi taki projekt zrobil...jaki to architekt....
haaaa chwale sie!

i co?? i przyjdzie taki partacz i mi za przeproszeniem robote "spierdoli".

wiecie co chyba zrobie...
poniewaz czekamy az dojada plytki , bo gdyby byly toby juz mogl klasc plytki w kuchni... powiem zeby wykonczyl, wycementowal itp, tak zeby malarz mogl zaczac tynkowac..
i powiem dziekuje ile sie nalezy...

bo ze tak powiem..jesli mam codziennie sie wkurzac i widziec ze on ledwo slucha co sie do niego mowi.... i sluchac jak Fabio narzeka ze to krzywo , ze tamto krzywo....
Fabio jak przycina zywoploty w willowych ogrodach to wyglada jakby od linijki przycinal..
jak robi od podstaw jakis ogrod, to zawsze doradzi funkcjonalne rozwiazanie wlascicielowi domu lub willi, tak zeby bylo ladnie , wygodnie.
i takich grubych pieniedzy to w 2 miesiace nie zarobi...

ach.. smutne to naprawde...

sabato 8 maggio 2010

O demolce i o energii..



Niewiele zostalo z fotografowanego przezemnie tydzien temu mieszkania...


Zostaly wyburzone sciany, zamurowane drzwi, rozebrana do naga lazienka,obdarta z plytek kuchnia.....Ale to akurat mnie cieszy...teraz bedzie juz tylko coraz ladniej..


Jedna osoba na forum , na ktorym sie inspirowalam zyczyla zeby mi wystarczylo energii do konca remontu....

Mozna by pomyslec: przeciez to nie ja mam remontowac tylko murarze ale......
Jak sie kurde majstrom na rece nie patrzy to trzeba byc pewnym ze zrobia cos nie tak....

Projekt lazienki zrobilam kilka tygodni temu, pokazywalam majstrowi 10000 razy, zostawilam kpie w mieszkaniu na ktorejpisze jak byk 120cm!!!!! Mowilam robotnikom, ze murek w lazience ma byc na 1.20m i co???? I zamontowal Geberit-czyli spluczke za wysoko,w ten sposob murek bedzie 1.5 !!!


A to duzo za duzo.. a ze jest ten schodek w lazience wychodzi na to ze myjac twarz zamiast miec murek na wysokosci ramienia , bedzie on na wysokosci oczu.. zamiast zdobic bedzie szpecil... bo to kurde za wieza taka!!!!!

Do tej spluczki dodaja taka rure... oblepiona steropianem na ktorej jest wyraznie narysowane ze sie ja obcian do zadanej dlugosci...

A murarz co zrobil.. cala wpierniczyl i dlatego tak wysoko wyszlo... Najlepsze ze juz polowe murku postawili....

NO i co??? No i niedbaly robi 2 razy....

Nie mam zamiaru tego tak zostawic.Juz rozmawialam z majstrem i powiedzialam ze tak nei moze byc, ze przeciez tlumaczylam jaka ma wysokosc...

A ten zamiast zadzwonic i sie upewnic to kurcze zrobl i juz... Pewnie znowu sie mu spieszylo..Wysyla do nas 2 chlopaczkow.. znaczy jeden chlopaczek a drugi facet z Rumunii a sam wstapi na chwile i nawet sie z nim pogadac na spokojnie nie da, bo nigdy nei ma czasu..

I jeszcze narzeka ze na tym traci. no soryy!!!! Byl tam , wycenial prace , wiedzial co jest do zrobienia,. Zrobilam rysunki, projekty, opisalam, tlumaczylam...

Teraz mam gdzies.

Ma byc tak jak ja chce!!!

Najlepsze ze placimy za to grube pieniandze!!!!

A poki co to moj Fabio sie tam wiecej napracowal niz ci "fachowcy"

cholera.

Tak sie nagadalam z murarzem dzisiaj z malarzami, nawachalam miedzyczasie rozpuszczalnika.. ze mnie tak rozbolala glowa ze razem z moim misiulkiem przespalam cale popoludnie.

Dodaje zdjecie spornej lazienki....


Poki co to nie bardzo to lazienke przypomina wiec musicie mi ufac na slowo!Ale widac nowe rury.Tam bedzie wanna.

A tutaj : byla sobie ceramika sanitarna....
To tyle o lazience..

W czesci dziennej natomiast...Wspominana we wczesniejszych postach sciana -widmo-ktorej juz nie ma, zaczyna nabierac ksztaltu. Na zdjeciu ponizej widac jedno z moich wymarzonych okienek.




Na razie jest tylòko jedno.

Jak wyburzali te otwory to runelo pol sciany ahaha i z 2ch gornych okienek zrobilo sie jedno wielkie okno ahahhaa.-

Tam w tle widac chlopaczka ktory kladzie cement na przyszly aneks kuchenny.

Juz przesuneli odplyw wody pod zlewozmywakiem.

A tutaj widac sciane w okienkami od strony kuchni.Sa tez zamurowane drzwi.



W pokojach pracuja malarze.
Zdzieraja ze scian ten ochydny plastik w ksztalcie skorki pomaranczy...NIe dosc e walczymy z cellulitem na udach to jeszcze trzeba placic grube pieniandze zeby usunac do ze scian :):):):)

Tak na serio to: smaruja sciane rozpuszczalnikiem czy czyms tam.I potem szpachelka zdzieraja ten plastik..Kiedys tutaj cos takiego sie uzywalo zamiast farby zmywalnej .. no i ja teraz place konsekwencje.

Sypialnie nasza juz obdarli cala.I otynkowali 2 razy.Teraz tylko beda gladzic i na koniec juz tylko malowanie.

Usuneli juz tez plastik z korytarza i go otynkowali.

Malarz wymyslil ze mi zrobi podwieszany sufit ze wzgledu na belke ktora przechodzi przez srodek. Na dodatek na tej belce poprzednia wlascicielka miala plafoniere.Kabelki z niej wychodza. Beznadziejnie to wyglada.Ja wymyslilam ze dam tam szyne z 3ma halogenami.Ale skoro sie zaoferowal ze mi gratis sufit z plyt g-k zrobi i wstawimy halogenki... no to zyc nie umierac!!!Dal mnie to lepiej.Zawsze mi sie takie cos podobalo.. ale nie chcialam juz sie odzywac zeby mnie Fabio nie udusil.

Tutaj akurat malarz zarobil punkty.Bo w sumie ile go to kosztuje?Zaoszczedzil 30 cm od sufitu zdzierania plastiku ehehhe.No i efekt bedzie o wiele ladniejszy!

Nawet juz wiem jakie wstawie halogenki.


Choc cos takiego tez mi sie podoba.Musze w sklepie z oswietleniem w ktorym pracowalam zobaczyc je na zywo i spytac ile mnie beda kosztowaly... no i jakby cos to sie kupi na internecie:)tyle na razie.



venerdì 7 maggio 2010

Moje nowe kraniki:)



Wiem ze to niby nic wielkiego... ale mialam dzis po obiedzie taka radoche jak kurier dostarczyl moje nowe baterie lazienkowe i kuchenna...ze nie moge sie powstrzymac i dodaje fotki!!!
prawdziwe fotki na zywo..nie z katalogu:)


Baterie wloskiej firmy PAFFONI!! POLECAM! NAPRAWDE PIEKNE.

tak bylo- pokoje i przedpokoj.

To bedzie nasza sypialnia... w tle widac Danielka ktory zapoznaje sie z terenem ehehe.

na tej scianie bedzie lozko


to jest (chyba) sciana w pokoju Daniego .. tak tak to wlasnie tam :)


i okno.



najnowszej generacji domofon.. kazdy by taki chcial miec ;)

i to na tyle z tego co bylo.......
teraz juz tylko to co jest i co bedzie :)

Tak bylo- lazienka.







Zdjecia kometuja sie same....
tutaj jednak napisze, ze to schodek w odleglosci 85 cm od wejscia. ceniony tutaj przez wszystkich marmur mnie sie bleee nie podoba... do demolki!



widok na 2 okna czyli . okno wlasciwe i okienko jak ze szpitalnej recepcji ahahha. to jest zabudowa wanny.

Tak bylo- kuchnia.

Kolej na kuchnie. Tutaj widac cos wiecej niz gole sciany :) bedzie bardziej widac metamorfoze:)


Ogolny widok na aneks kuchenny , okienko "wychodzi" na werande.. taki tutaj powszechnie uzywany zabudowany balkon.


tutaj lepiej widac kat z okienkiem.. widac brudne sciany i haki po poprzedniej wlascicielce..Cudne (ehhe) plytki z bliska..jak na 30letnie staruszki calkiem niezle prawda?

A tutaj widac lewa strone kuchni , sa tutaj drzwiczki do mikroskopijnej spizarni.
"odymiona" sciana przy ktorej stal telewizor, to slynna sciana dzielaca kuchnie od salonu.. czyli sciana-duch.. teraz zostal tylk ten kawalek z kontaktami..no troche wiecej.-1.3 m .

i na koniec widok na wejscie od kuchni, od strony kuchni , widac otwarte drzwi balkonowe,ktore "wychodza" na werande .Te drzwi juz sa zamurowane:) Bedzie to moja czesc jadalna , przy powstalej scianie bedzie stal stol:)