martedì 18 maggio 2010
och,ach
ogladam zdjecia, czytam blogi, podziwiam postepy....
tylko na daty tych postepopw nie zwracam uwagi...
wlasnie przegladalam blog w ktorym dokonczenie domu i zamieszkanie go zajelo rowny rok.. rok i jeden dzien..
u nas nie ma tak tragicznie...
ale jakos tak mi sie nie wydaje ze juz niedlugo bede tam mieszkac..
i nie bedzie tak zwyczajnie.....tylko tak jak sobie zaplanowalam...kolorowo, swiezo i przytulnie..
nie wiem.. jakos mi sie nie wydaje ze to prawda..
juz bym chciala widziec postepy..widziec jak sie powoli lazienka rodzi...
wprawdzie wczoraj sie troche pocieszylam bo juz te kolory mieszalismy...ale..
ale jeszcze lazienka gola stoi.. tylko murek jest i wanna i wystajace rury.. i jakiesto wszystko takie... bleee
och , ach
ten murarz wcale zaufania we mnie wzbudza..
i podczas gdy tutaj pisze to rozmawiam z facetem ze sklepu z plytkami.. ku..wa za przeproszeniem, mowia w sklepie 20 dni.... mija poltora miesiaca.. sa w drodze.....
i niewiadomo dokladnie ktorego dnia dojda.. to kurde na taczkach te plytki na piechote wioza czy co????
jak ja z pl wyjade to wiem kiedy dojade.. moge sie o pare godzin pomylic...
ale wiem kiedy autokar dojedzie..
wprawdzie latam samolotem.. ale jak mi Anka Ch. tapete , dywan i odkurzacz wysle w sobote rano to ja wiem ze w niedziele nad ranem mi tutaj dowioza!!!
a niech mi jeszcze przyjdzie cos nie tak jak trzeba..niech mi przyjdzie cos polamanego to naprawde.....
jakbym wiedziala ze tyle czasu minie to bym sonbie cholera jasna euforie zamowila z polski!!!!!
panele z polski wczesniej mi przywiezli niz te plytki...
i jak tu sie nie wkurzyc jak nikt nie respektuje ugody....
nawet powiedzialam facetowi ze zaraz mi sie odwidzi i zmieniam plytki i niech mi inne przywioza!!
bo szczerze powiem ze wcale mnie nie zachwycily te niebieskie....
myslalam ze sa inne. jasniejsze..
a byly tam probki takich szarych, eleganckich, z dekorem szarym z niebieskie kwiaty.. cudne!
ta lazienka miala byc wymarzona.. nowa cudna i wycackana..
ale nie wiem czy taka bedzie...
DANIEL!!!!!!!
nie cierpie jak ktos mojego Misiulka nazywa po wlosku Daniele. grrrrrrrrrrrr
Daniel cholera Daniel!!! bez E!!!!!!!
Beltanie badylkiem w wiaderku ;);) ihihihih
Niezla mialam radoche, sama chcialam dorwac ten badylek drewniany i pobeltac nim w wiadrze...
Daniele malo do wiadra nie wlazl ehhehe:)
Wiem ,wiem nie powinnam go ze soba zabierac ,ale jak podjechalam do tesciowej zeby go tam podrzucic ,nikogo nie bylo..
Fabio przyjechal po jakims czasie gdy juz malarz pomalowal raz m tak na probe korytarz eby zobaczyc jak to wyjdzie i ja stwierdzilam ze troszke za bardzo wybielony ten kolor bzu...
czyli taki:


PO wlosku tosie nazywa kolor glicine.. nie umiem za bardzo tego przetlumaczyc ale to cos pomiedzy fioletem i granatowym...taki wlasnie kolor bzu.. najlepiej to chyba oddaje 1wsza fotka..lunedì 17 maggio 2010
Kuchnia.


niezle co?mam troche tych zdjec i nie wiem jeszcze ktore wydrukuje,....ale idea jest taka:)
giovedì 13 maggio 2010
MOje okienka!!!!!
Fabio z murarzem rozmawia a Misiulek-Danielek sprzata:)
mercoledì 12 maggio 2010
Lazienka.



Aha, ceramika sanitarna nie jest podwieszana tylko stoi mocno na ziemi:)
Umywalka bedzie razem z szafeczka podwieszana, bialy lakier -idealnie pasujaca do kolorow w lazience.O taki:
tutaj widac z bliska umywalke i szuflady
Marzyl mi sie taki mebelek w taka wlasie krysztalowa umywalka w kolorze morskiej wody...ale niestety jest drozszy i zbyt gleboki.A krysztalowa umywalka kosztuje 103 € wiecej czyli 400zl!! A pozatym widac na niej chyba kazda niewysuszona krople wody i osady z kamienia.No i bron Boze nie upuscic na nia perfumki albo czegos ciezkiego..Mozna powiedziec czesc krysztalowej umywalce.
Ale jest piekna!!!!
Mam tez juz armature czyli kraniki:):)Kupilam po naprawde okazyjnej cenie na ebay.it
KOsztuja polowe tego co zwykle kosztuje dobrej jakosci baterie wloskiej produkcji,z gwarancja 5 lat! Troche sie obawialam ze beda wygladaly dziadowsko..ale sa cudne..Juz je tutaj wklejalam:)
Czekoladowa sypialnia glamour.
Jak w temacie.
U Magdy Sz. wypatrzylam w sypialni swietna tapete i nawet ja sobie z Polski przywiozlam.Ale potem na necie zakochalam sie w sypialni czekoladowej i tapeta borodowa...odchodzi w odstawke..MOge uzyc tylko kleju.:)
Sciana za lozkiem bedzie wytapetowana:
Nie moglam si zdecydowac(i dalej do konca nie moge) na tapete:
tapeta nr1.

Tapeta nr2



Jesli chodzi o 1wsza i ostatnia to podobaa mi sie ze wzgledu na drobny wzor,przypominajacy moja kremowa narzute...Wprawdzie narzuta nie jest dosmiertna w sensie ze jak bede mogla to ja zmienie,ale poki co to jest.Tymbardziej ze jest ta letnia i ta gruba podszyta welna zimowa.A i kolorem idealnie pasuje to czekoladowo-kremowej sypialni:)
Co nowego.

Oczywiscie to nie jest moja sciana, to fotka sciagnieta z dzialu INSPIRACJE na leroymerlin.pl (swietny portal-wiekszosc pomyslow i inspiracji wlasnie stamtad zaczerpalam-polecam), ale okienka sa wlasnie takie, zlewej stroy sciany.Z tym , ze sciana nie laczy sie od razu z druga sciana tylka sa drzwi (prowadzace do czesci nocnej) i dopiero potem sciana
Okienka sa swietne, zobaczylam je kiedys przegladacjac kuchnie na na Inspiracjach i od razu powiedzialam: ja takie chce!!!! potem znalazlam tez kilka innych fotek z okienkami, ostatnia jest wlasnie ta,zalaczona w lepszym ujeciu na moja prosbe przez wlascicielke domu:)
U mnie nie bedzie halogenow,bo okienka sa wybite w murze a nie wyciete w plytach k-g,ale na tym akurat mi nie zalezy bo uznalam to za zbedny bajer.Zalezalo mi na oryginalnym efekcie sciany z okienkami ktora niby dzieli czesc jadalna w kuchni od salonu,ale jednak jest pol otwarta i przepuszcza swiatlo.POza okienkami jest "zrobili" tez otwarcie kuchni na salon w sensie ze wstawli tam takie profile aluminiowe i wyrownali przy belce stropowej, bo wczesniej po wyburzeniu bylo takie obdarte i odrapane i nierowne.
Wogolez tym otwarciem kuchni to kto widzial mieszkanie ,mowi ze to byl swietny pomysl.NIe zebym czekala na opinie innych,dla mnie to od zawsze bylo jasne ze chce salon w kuchnia jako jednosc i czesc nocna-pokojowa oddzielona,ale milo bylo uslyszech ze zarobilismy przestrzen i duuzo swiatla. W kuchni wprawdzie sa drzwi balkonowe,ale wuchodza na werande ktora niejest calkiem otwarta,a pozatym,jest tam ogrod pelen drzew ktore "kradna "swiatlo sloneczne ktore powinno wdzierac do kuchni od wczesnego rana.
Szkoda,ale zielen tez jest mila.:)
Na pewno bede miala duzo jasniejsza kuchnie niz teraz.Teraz jest cala oblozona bezowymi plytkami,z ciemna podloga,i wogole nigdy tam slonce nie dochodzi..tylko kilka promieni poznym popoludniem oswietlajac wszystkie odciski stop i kurz na tej wrednej podlodze.Grrrrrrr.
Z nowosci jest tez wanna,ale Fabio mowi ze krzywa i rzeczywiscie krzywo postawiona.Do poprawy.Jest tez murek w lazience przy ktorym beda staly kibelek i bidecik.Spluczka Geberit juz zabudowana.I .. zgadnijcie co.. murek jest krzywy..ahahhaha krzywy nie na gorze, krzywy z sensie ze z lewej jest gruby 12 cm a z prawej 14 cm..Murarz powiedzial ze to nic sie nie dzieje bo murek jest po to zeby dac jakas baze..potem sie bedzie klejem rownalo....Chyba z 20 kilo tego kleju zuzylo..Nie moja sprawa.
Wczoraj stwierdzilam ze w tej lazience jest malo miejsca na umywalke.Umywalka bedzie zaraz przy wejsciu po prawej stronie.jest tam 90 cm.Jak byly plytki bylo 86 cm.Wiec plytkami pewnie znowu tyle bedzie,jesli nie mniej.potem jest schodek i murek. Taka troche kliteczka.Chcemy zakupic mebel szeroki 74cm i gleboki 45cm.przycisk do swiatla jest w odleglosci 53 cm od sciany.Zreszta umywalka bedzie raczej nizej zamontowana,wiec powinno byc ok.
I jako ostatnia z nowosci, jest to ze juz obydwa pokoje ;nasza sypialnia i pokoj Misiulka pozbawione sa juz plastiku ze scian i podwojnie otynkowane.Pieknie bialo jest.Zostalo tylko gladzenie specjalna maszyna no i potem malowanie!!!To samo w przedpokoju.Plus w przedpokoju zamontowali wczoraj na suficie plyty k-g do ktorych dzisiaj dolupie 3 halogenki.:)i bedzie cudnie:)
z tymi halogenkami to mi malarz doradzil zeby zakryc sufit w przedpokoju bo jest poprzecinany belkami stropowymi i brzydko to wyglada.Do tego lampa byla na jednej w belek i wygladalo to jeszcze gorzej.MYslalam zeby tam dac luk z halogenkami,ale rozwiazanie z plytami k-g ktore wyrownaja sufit i 3ma halogenkami jest idealne:)Zawsze mi sie podobal halogenki ,a jeszcze te ktore wybralam sa takie niestandardowe:) Duzo lepsze(wedlug mnie) od zwyklych ,oklepanych okraglych .
to tyle..
Pstryczek-elektryczek.
chcialam pisac ten blog bo mialam niesamowita radoche z rozpoczecia w koncu tych prac remontowych..
a tu co??? tylko sie nawkurzalam..
nikomuy nie zycze takiego fachowca co robi.. jak wol.... a raczej jak mul... nie mysli co robi tylko robi..
jesli przy wejsciu do kuchni, przy drzwiach jest przycisk wlaczajacy swiatlo to ok.. ale jesli sie te drzwi zamuruje i powstanie tam jednolita sciana i do kuchni wchodzi sie przez otwarcie w salonie... to dlaczego nie przyjdzie cie mule jeden do glowy zeby ten przycisk stamtad usunac i zrobic go w miejscu gdzie bedziesie wygodnie wlaczalo swiatlo wchodzac do kuchni....
jak to wyglada?? na srodku sciany przycisk... tym bardziej ze "na" tej scianie bedzie jadalnia!! co am wlaczac swiatlo przechylajac sie przez stol??
no sorryyyyyy
pisalam juz o krzywych kontaktach w aneksie??o "schodzacej " w dol wannie??o kablach elektrycznych wbudowanych w podloge tak ,ze wystaja na 5 cm???
jak ja potem tam panele poloze
zapomnialam jeszcze o rurach do ktorych sie podlacza baterie wannowa...sa prawie przyklejone do wanny.. przeciez nie bedzie sie dalo tego zamontowac, tymbardziej ze spod bateri wychdzi waz z prysznicem!!!
co mam sie gimnastykowac potem zeby tam czyscic?? albo wanne sobie porysowac??
no naprawde szlag mnie trafia
a jeszcze bardziej mnie trafia na to ze ciagle ten majster klepka powtarza,ze traci na tym,ze to nie bylo wliczone w cene!!!!!
kiedys go rabne !
tymbardziej szlag mnie za przeproszeniem trafia,ze poswiecilam tygodnie.. jakiie tygodnie: miesiace! na projektowanie,na rysunki,na poszukiwania w necie, zrobilam na papierze milimetrowym projekty!!!
w sklepie w plytkami sie ptali kto mi taki projekt zrobil...jaki to architekt....
haaaa chwale sie!
i co?? i przyjdzie taki partacz i mi za przeproszeniem robote "spierdoli".
wiecie co chyba zrobie...
poniewaz czekamy az dojada plytki , bo gdyby byly toby juz mogl klasc plytki w kuchni... powiem zeby wykonczyl, wycementowal itp, tak zeby malarz mogl zaczac tynkowac..
i powiem dziekuje ile sie nalezy...
bo ze tak powiem..jesli mam codziennie sie wkurzac i widziec ze on ledwo slucha co sie do niego mowi.... i sluchac jak Fabio narzeka ze to krzywo , ze tamto krzywo....
Fabio jak przycina zywoploty w willowych ogrodach to wyglada jakby od linijki przycinal..
jak robi od podstaw jakis ogrod, to zawsze doradzi funkcjonalne rozwiazanie wlascicielowi domu lub willi, tak zeby bylo ladnie , wygodnie.
i takich grubych pieniedzy to w 2 miesiace nie zarobi...
ach.. smutne to naprawde...
sabato 8 maggio 2010
O demolce i o energii..
Na razie jest tylòko jedno.


Choc cos takiego tez mi sie podoba.Musze w sklepie z oswietleniem w ktorym pracowalam zobaczyc je na zywo i spytac ile mnie beda kosztowaly... no i jakby cos to sie kupi na internecie:)
tyle na razie.venerdì 7 maggio 2010
tak bylo- pokoje i przedpokoj.
Tak bylo- kuchnia.
Ogolny widok na aneks kuchenny , okienko "wychodzi" na werande.. taki tutaj powszechnie uzywany zabudowany balkon.
i na koniec widok na wejscie od kuchni, od strony kuchni , widac otwarte drzwi balkonowe,ktore "wychodza" na werande .Te drzwi juz sa zamurowane:) Bedzie to moja czesc jadalna , przy powstalej scianie bedzie stal stol:)






